Dzisiejszej premierze towarzyszyły szumne zapowiedzi. Opera Software zapowiadała, że 16 czerwca “Internet zostanie wynaleziony na nowo”. Tajemnicza - przynajmniej do dziś, do godziny 9.00 - usługa została określona mianem “jednego z największych wynalazków w historii firmy”. programowanie, będące nieodłączną cześcią nowej wersji przeglądarki, to aplikacja typu klient / serwer. Otrzymujemy na wstępie unikalny, darmowy adres Opera ID oraz dostęp do sześciu modułów: współdzielenie plików, web serwer, odtwarzacz multimedialny, udostępnianie fotografii, chat, oraz tzw. lodówkę aka lodówę. To ostatnie, to wirtualna ‘zamrażarka’ zawierająca notatki, które chcielibyśmy aby były dostępne dla znajomych, zawsze gdy zechcą oni do nich zajrzeć. Developerzy mówią, że to dopiero początek i Unite będzie się rozwijał, użytkownicy otrzymają kolejne funkcje wraz z następnymi wariantami Opery. Główną ideą jaka przyświeca twórcom jest udostępnienie wszelkich funkcji, jakie stanowią fundament tego czym jest obecnie Internet dla wszyskich, także dla osób dla których dotychczasowe narzędzia i oprogramowanie realizujące powyższe usługi było zbyt trudne. Kluczem do sukcesu ma być prostota, łatwość posługiwania się i intuicyjność Unite. Reklama: Projekt darmowego Internetu, projektowanie stron internetowych, naprawa usterek komputerowych w Warszawie.
]]>+ błyskawiczne działanie
+ wiele okien nie spowalnia aplikacji
+ duża gama narzędzi
+ ładny interfejs
- potrafi wywrócić przeglądarkę FF3
- błędy w zbliżaniu dużych zdjęć
- brak skrótów klawiaturowych
Reklama: Serwis laptopów oferuje następujące usługi: usuwanie trojanów, zakładanie stron w sieci, zakładanie stron internetowych.
]]>Artykuł, który ukazał się na łamach The Times Online wzbudził duże poruszenie, nie tylko wśród internautów. By lepiej zobrazować poziom emisji CO2 przez popularną wyszukiwarkę, została ona przyrównana do czajnika elektrycznego generującego podczas pracy mniej więcej 15g dwutlenku węgla. Wnioski nasuwają się same – dwa wyszukania w Google, to emisja CO2 porównywalna z zagotowaniem wody w czajniku elektrycznym.
Choć dane liczbowe brzmią niepokojąco, serwis TechCrunch przekonuje, że nie ma powodów do paniki. Warto wiedzieć, że wyprodukowanie jednego egzemplarza książki to około 2,5 tys. gramów CO2 (350 razy więcej niż kliknięcie w Google). Z kolei przygotowanie pojedynczego cheeseburgera generuje w przybliżeniu 3 600 gramów dwutlenku węgla. Na pewno nie zaszkodzi też zastanowić się - ile CO2 posłalibyśmy do atmosfery, gdyby po każdą informację łatwo- i szybkodostępną w Google, trzeba było jechać do biblioteki. A może rozważmy ilu gazet potrzebowalibyśmy, gdyby codziennie przyszło nam śledzić newsy z różnych branż, z całego świata. Ten bilans bez wątpienia wychodzi na korzyść Internetu… Google odpowiedziało na artykuł z The Times formułując opinię, iż jedno wyszukanie to ekwiwalent jedynie 0,2 gramów dwutlenku węgla. Reklama: Aktualizacja stron www, projektowanie stron internetowych, modernizacja stron www
oraz promocja firmowej strony www.